Posty

Wyświetlam posty z etykietą refleksje

Kino wojenne z Korei Południowej

Obraz
W dalekiej Azji leży kraj, który nam kojarzy się głownie z elektroniką, smartfonami i w miarę dobrymi samochodami, które kiedyś kojarzyły nam się nie koniecznie z precyzją i niezawodnością. Naród który go zamieszkuje podobnie jak my zaznał kontaktu z komunizmem, ale w przeciwieństwie do nas nie znalazł się pod jego dominacją, wciąż jednak ma pod swoim bokiem totalitarnego sąsiada, który trwa wbrew wszystkim regułom. Tym krajem jest oczywiście Korea Południowa. Nie mam jednak zamiaru pisać o wojnie koreańskiej, ani trudnych, a właściwie niebezpiecznych relacjach między obiema Koreami, ale podobno współpraca między IPN, a jego koreańskim odpowiednikiem układa się bardzo dobrze. Dzisiaj, chce napisać o koreańskim kinie wojennym, które porywa wspaniałą batalistyką, nieźle opowiedzianą historią, a także antykomunistycznym przekazem, bo chce tu głównie polecić filmy opowiadające o wojnie koreańskiej (1950 – 1953). Film 71 Into the Fire, opowiada o tym jak 71 studentów ochotników broniło...

Afganistan - radziecka trauma

Obraz
Książka Swietłany Aleksijowicz „Cynkowi chłopcy” rzuca całkiem nowe spojrzenie na Sowiecko – Afgańską Wojne (1979 – 1989). Książka nie zajmuje si e historią konfliktu i jej celem nie jest usprawiedliwienie tego konfliktu. Książka Aleksijowicz to też nie jest historia tej wojny, jak w większości jej książek oddaje ona głos świadkom i uczestnikom tego konfliktu w tym wypadku żołnierzom i bliskim, którzy też stali się ofiarami imperialnej polityki Sowietów. Pierwsze co poraża w tej książce to to że wojna w Afganistanie miała ogromny wpływ na upadek ZSRR i nie chodzi tylko o aspekt militarny i koszty, które miały wpływ na powolne kruszenie się sytemu, ale to jak społeczeństwo Związku Radzieckiego powoli zaczęło sobie zdawać sprawę, że ta wojna jest bez sensu, a chłopcy giną nadaremnie. Czego symbolem stały się cynkowe trumny (ładunek 200). Wraz z coraz większą liczbą pogrzebów, ale także dzięki relacjom naocznych świadków, do ”ludzi radzieckich” zaczęła docierać powoli i z trudem prawda...