Kino wojenne z Korei Południowej

W dalekiej Azji leży kraj, który nam kojarzy się głownie z elektroniką, smartfonami i w miarę dobrymi samochodami, które kiedyś kojarzyły nam się nie koniecznie z precyzją i niezawodnością. Naród który go zamieszkuje podobnie jak my zaznał kontaktu z komunizmem, ale w przeciwieństwie do nas nie znalazł się pod jego dominacją, wciąż jednak ma pod swoim bokiem totalitarnego sąsiada, który trwa wbrew wszystkim regułom. Tym krajem jest oczywiście Korea Południowa.
Nie mam jednak zamiaru pisać o wojnie koreańskiej, ani trudnych, a właściwie niebezpiecznych relacjach między obiema Koreami, ale podobno współpraca między IPN, a jego koreańskim odpowiednikiem układa się bardzo dobrze.
Dzisiaj, chce napisać o koreańskim kinie wojennym, które porywa wspaniałą batalistyką, nieźle opowiedzianą historią, a także antykomunistycznym przekazem, bo chce tu głównie polecić filmy opowiadające o wojnie koreańskiej (1950 – 1953).
Film 71 Into the Fire, opowiada o tym jak 71 studentów ochotników broniło przez 11 godzin budynku dziewczęcej szkoły średniej przed nawała czerwonych Koreańczyków z Północy. Szkoła bowiem stanowiła strategiczny obserwacyjny rzeki Nakdong.

The Front Line to historia ostatnich dniach wojny koreańskiej, kiedy to dzięki poświeceniu i bohaterskiej postawie żołnierzy z Południa udało się zachować i utrwalić granice, która do tej pory istnieje miedzy dwiema Koreami.



Filmy te opowiadają o ludzkich dylematach pokazują okrucieństwo wojny, poświęcenie, bohaterstwo, a także brutalną i bezwzględną postawę komunistów. Musze powiedzieć, że czuje zazdrość, że mają takie dobre filmy, które sporo kosztowały, a dzięki temu wciąż można przypomnieć młodemu pokoleniu o tym, że mimo, iż na granicy panuje spokój, za linią demarkacyjną czai się krwawy sąsiad, który nie oszczędza nawet swoich obywateli.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Reakcja Irlandczyków na Powstanie Styczniowe.